Hymn Szkoły

 

Niech płynie w niebo pieśń naszych serc

Uczniowski Hymn wspaniały

By głosić światu dobrą wieść

Wzorem nam człowiek wielkiej wiary

 

Ref. Spieszmy się kochać ludzi

      Ogrodu wiedzy strzeżmy bram

      Odkryjmy Boga w drugim człowieku

      Tak jak nauczał nas ksiądz Jan

 

W pokorze ducha jest nasza moc

Każdy dzień ją hartuje

Praca, co rzeźbi człeka los,

Nadzieja, że zaowocuje.

 

Ref. Spieszmy się kochać...

 

Braterska nić niech łączy nas

Chęć wiedzy niech rozpala

Sięgajmy wyżej, aż do gwiazd,

Niechaj w nas mądrość się wyzwala

 

Ref. Spieszmy się kochać...

 

Tu miejsce jest dla wszystkich nas

Pod wielkim dachem nieba

Nadejdzie piękny życia czas

I nie zabraknie wszystkim chleba.

 

Ref. Spieszmy się kochać...

 

muzyka: Stefan Dąbrowski

       słowa: Jolanta Gałkowska   

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ksiądz Jan Twardowski

01.06.1915 - 18.01.2006


„Choć nie osobiście, ale przychodzę do Was jako opiekuńczy duch, żeby być przy Was, nie będąc przy Was. Ducha nie widać, ale on jest. Nie widzicie mnie, ale ja jestem po cichu z wami na lekcjach i śmieję się ze wszystkimi na pauzie. Troszczę się o Was na odległość. Cieszę się każdą szóstka i boli mnie każda Wasza dwója. Stale za Wami tęsknie. Być patronem młodych, to stale się odmładzać”.

Ks. Jan Twardowski

„Ks. Jan Twardowski – miał życie piękne, skromne i uczciwe aż do bólu. Wyróżniał się nie tylko mądrością, ale i pokorą człowieka, który nie do końca jest pewny, czy powinien korzystać z przywileju bycia popularnym. Był małomówny. Lubił raczej słuchać niż mówić. Wielokrotnie pytał mnie z niedowierzaniem, czy rzeczywiście jego poezja może trafić do ludzi. A jego wiersze były jak podanie przyjaznej dłoni drugiemu człowiekowi” (Jerzy Zelnik).

Jan Twardowski urodził się 1 czerwca 1915 roku w Warszawie, pewnie dlatego o dacie swych urodzin oraz życiowej filozofii zwykł mawiać: „Cierpię na chroniczne dzieciństwo”.  Wychowywał się w religijnej rodzinie pośród trzech sióstr w domu przy ulicy Elektoralnej.

W 1936 roku ukończył Państwowe Gimnazjum Matematyczno – Przyrodnicze im. Tadeusza Czackiego w Warszawie. Już jako licealista próbował pisać wiersze. Był w latach 1931 – 1936 współredaktorem pisma „ Kuźnica Młodych”. W 1937 roku rozpoczął studia polonistyczne na Uniwersytecie Warszawskim, w tym roku wydał swój pierwszy tomik wierszy zatytułowany „Powrót Andersena” . Przerwane wojną studia ukończył w 1947 roku.

Był żołnierzem Armii Krajowej, walczył w Powstaniu Warszawskim. W 1940 roku ukończył Seminarium Duchowne w Warszawie – 4 lipca tego roku przyjął święcenia kapłańskie. W latach 1948 – 1952 był wikarym w małej parafii w Żbikowie, oraz prefektem w Państwowej Szkole Specjalnej, gdzie uczył religii dzieci niepełnosprawne. Praca z dziećmi specjalnej troski zaowocowała notatkami, z których między innymi powstały późniejsze zbiory: Zeszyt w kratkę, Nowy zeszyt w kratkę oraz Patyki i patyczki.

            Świadectwem tego okresu życia są również znane wiersze: Do moich uczniów oraz Pożegnanie wiejskiej parafii. Obecna w całej twórczości ks. Twardowskiego dziecięca ufność, miała swoje korzenie w tejże pracy. Do 1959 roku był wikarym w kościołach: na Żoliborzu, Saskiej Kępie, na Woli i prefektem w liceum im. Adolfa Sowińskiego. Od 1959 roku, przez 47 lat, aż do śmierci był rektorem kościoła Sióstr Wizytek przy Krakowskim Przedmieściu.

Nigdy nie należał do żadnej partii czy związku politycznego. Był optymistą, który potrafił zjednać sobie wierzących i niewierzących, wielkich i maluczkich tego świata, a szczególnie młodzież, która rozumiała go, jak nikt inny.

Młodzi  byli z nim zawsze – w kościele, w jego mieszkaniu, wszędzie tam, gdzie akurat się pojawiał. Nie mogło ich zabraknąć 3 lutego 2006 roku na Krakowskim Przedmieściu. Przyjechali do niego z wielu stron Warszawy i Polski, wsłuchani w ciszę, wpatrzeni w prostą, jasną trumnę, tak prostą, jak proste było jego życie.

Żył niemal w sercu Warszawy, obok potoku samochodów i ludzi goniących za pozorami życia. Choć jego ciało się złośliwie postarzało, do końca pozostała dziecięca radość, ufna i czysta, jak jego poezja wciąż bijąca rekordy popularności. Zdumiony fenomenem swej popularności mawiał: „Jestem tylko księdzem piszącym wiersze”. Dla niego wiersz był poszukiwaniem kontaktu z drugim człowiekiem, ocaleniem tego, co podeptane i ludzki, serdeczne i nie zatrute nienawiścią.

Poezją oraz niewiarygodnie skromnym życiem dawał nadzieję w sytuacjach zdawałoby się beznadziejnych, uczył jak nie zatracić człowieczeństwa w pogoni za materialnymi dobrami, jak nie zagubić wiary w sens życia i nie rozmieniać go na drobne. Właśnie takich wartości potrzebujemy w pracy z młodzieżą, jakże często dotkniętą przez los, zmagającą się niemalże co dnia z różnymi przeciwnościami losu.

Ksiądz Jan Twardowski zmarł 18 stycznia 2006 roku w Warszawie w wieku 90 lat – został pochowany w krypcie zasłużonych Polaków budowanej w Świątyni Opatrzności w Wilanowie.

Odszedł kapłan, niewiarygodnie skromny człowiek i wielki poeta małych słów, którego twórczość wciąż jest wznawiana i tłumaczona na wiele języków.

 

Uroczystość nadania szkole imienia ks. Jana Twardowskiego

nastąpiła dnia 06.10.2006r.

Życie i twórczość ks. Jana Twardowskiego są dla nas wzorem miłości do Boga, ludzi i otaczającego nas świata przyrody.

Ustanowienie ks. Jana Twardowskiego Patronem naszej Szkoły jest najważniejszym wydarzeniem w jej historii.